Portal ASG Bielsko!

Czołgi oraz niszczyciele czołgów

Czołgi, samoloty, samochody...

Czołgi oraz niszczyciele czołgów

Postprzez Barracuda » Czw Sie 03, 2006 11:49 pm

Od końcówki IWŚ powszczechne, na początku IIWŚ niezwykle ważne do prowadzenia wojny. To właśnie impet czołgów niemcy wykorzystali w swojej wojnie błyskawicznej, a Alianci w obu frontach wykorzystali do przełamania lini obrony. Dziś czołgi są wykorzystywane bardzo szeroko: jako wsparcie piechoty, samodzielne dywizje do walk pancernych, jako samobieżna altyleria, czasem niestety do pacyfikacji demonstracji czy do ochrony-jak przy budowie muru berlińskiego T-34. Z drugiej strony niszczyciele czołgów- keidyś budowanie na podstawach czołgów i niewiele się różnące. Mniej mobilne i o mniejszym zkrasie strzału, lecz lepiej uzbrojone i opancerzone stanowily powarzny problem dla zwykłych czołgów. Ale nie tylko te kolosalne puszki-jeden z lepszych taktyków po stronie niemieckiej Erwin Rommel wykorzystywał jako broń p-pnc, z niezwykłym skutkiem, altrylerie przeciwlotniczą roznosząc w pył dywizje aliantów. Jednakże nisczyciele czołgów to nie tylko pojazdy, ale także ludzie wyposarzeni w proń p-pnc. W czaśie IIWŚ pancerszreki, bazuki, pancerfausty-dziś jeveliny i SPRAW'y. Zapraszam do prezentowania, dyskusji i komentarzy o czołgach oraz nisczycielach czołgów
Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki herb twój? krzyż złamany. Kto cię
rodził? zawierucha. Co cię czeka? gałąź sucha
Awatar użytkownika
Barracuda
Specialist
Specialist
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 331
Rejestracja: Sob Lip 08, 2006 11:50 am
Miejscowość: Fort Lewis, Washington

Postprzez Chupacabra » Sob Sie 05, 2006 10:11 pm

Czołg był i jest bardzo przydatną maszyną na polu bitwy, jednak jest również niezwykle wrażliwy na różnego rodzaju ataki - lotnicze, piechoty czy wspomnianych niszczycieli, dlatego obecnie zastosowanie czołgów jest coraz mniejsze i pewnie nie spotkamy się już z bitwami pancernymi na taką skalę, jak na Łuku Kurskim, dlatego II WŚ można określić "Erą czołgów".

Moim zdaniem (i nie tylko), najlepszym czołgiem tego okresu był SdKfz 171 PzKpfw V "Panther" - szybki, dobrze opancerzony i uzbrojony w jedną z najlepszych armat czołgowych: 7,5 cm KwK 42 L/70 - działo względnie lekkie, a zarazem o wysokiej zdolności przebicia (do 230 mm) i bardzo celne. Oczywiście czołg ten był droższy od T-34, na którym wzorowali się jego konstruktorzy (istotna uwaga: Pantera nie jest kopią T-34!), jednak dobrze użyty rekompensował swoją cenę.

Natomiast zaletą T-34 (jak wszyscy wiedzą) była prostota konstrukcji - można było je produkować z minimalną ilością maszyn i narzędzi, czyli praktycznie w każdej fabryce. Poza tym były tanie i budowano je z zawrotną prędkością. W chwili wprowadzenia do służby były chyba najlepszymi czołgami na polu walki ze względu na gruby i pochyły pancerz oraz działo zdolne zniszczyć każdy czołg przeciwnika. Miały one jednak pewne wady, jak choćby wykonanie luf w działach czy przyrządy celownicze niskiej jakości (prototypy T-34 miały tylko dziurę w pancerzu przez którą sie celowało ;)). W późniejszym okresie wojny ich przydatność spadła... do czasu wprowadzenia T-34/85, które poprawiły sytuację Rosjan i przyczyniły się znacząco do rozbicia niemieckich dywizji pancernych.

Natomiast za oceanem dzielni Jankesi robili swoje M4 Sherman... naprawdę byli dzielni, bo pierwsze wersje były przeznaczone do wspierania piechoty i w spotkaniu z niemieckimi czołgami wychodziły marnie. Później jednak wprowadzono wersje wyposażone w długolufową armatę kalibru 75 mm, a później "Siedemnasto-funtówkę" kalibru 76 mm, która miała parametry niewiele gorsze od niemieckich dział 88 mm i rosyjskich 85 mm. Ciekawymi wersjami Shermana były M4(105) (z haubicą), M4A3E2 "Jumbo" (z potężnym pancerzem) oraz Sherman DD (amfibia).

Kilka słów o niszczycielach. Tak jak wspomniał Barracuda, były one poważnym problemem dla czołgów. Przede wszystkim ich zaletą była łatwość i szybkość produkcji przy utrzymaniu wysokiej wartości bojowej (siła ognia i odpornośc na ostrzał). Poza tym niszczyciele miały zwykle niską sylwetkę i łatwo było ukryć je np. w specjalnym okopie, z którego wystawała tylko lufa i niewielka część pancerza. Wyjątkiem jest perwersyjna wizja jednego z niemieckich konstruktorów, czyli Jagdtiger - wielkie, potężnie opancerzone bydle z działem kalibru 128 mm - taki jeżdżący bunkier, którego nie trzeba było nigdzie chować przed ostrzałem z ziemi... natomiast ataki z powietrza to inna sprawa :twisted: Ogólnie był to przejaw megalomanii.

Naprawdę wartościowymi maszynami były działa pancerne SdKfz 142 Sturmgeschütz III Ausf G (Stug IIIG). Co prawda nie były formalnie niszczycielami czołgów, tylko tzw. artylerią szturmową, ale spełniły swoją nową funkcję doskonale. Były bardzo łatwe i tanie w produkcji, a uzbrojenie (75 mm StuK 40 L/48) pozwalało stoczyć walkę z większością wrogich czołgów i niszczycieli.

Kolejnym ciekawym (również niemieckim) projektem był Hetzer - doskonałe wykorzystanie podwozia lekkiego czeskiego czołgu LT-38 (PzKpfw 38(t)). Zastosowanie armaty 75 mm PaK 39 L/48 dawało mu dużą siłę ognia, a jednocześnie był to niewielki pojazd, łatwy do ukrycia i trudny do trafienia. Ponadto był dosyć lekki (niecałe 16 ton), więc nie stwarzał problemów z transportem.

O niemieckich niszczycielach można by mówić jeszcze wiele (Nashorn, Jagdpanther, Jagdpanzer IV, Elefant/Ferdinand), ale zainteresowanych odsyłam na Wikipedię, a tutaj opiszę jeszcze jeden ciekawy niszczyciel czołgów, a mianowicie M18 Hellcat. Był to lekki, amerykański niszczyciel czołgów zbudowany na podwoziu Christie. Uzbrojony był w armatę kalibru 76mm, czyli standard. Ciekawostką była jego prędkość maksymalna - 88 km/h! Dawało mu to możliwość zastosowania taktyki "Hit & Run", dzięki której w czerwcu 1944 630th Tank Destroyer Battalion zniszczył 53 Pantery i Tygrysy oraz 15 dział samobieżnych przy stracie 17 maszyn. Oczywiście nie zawsze było tak łatwo, ale tak czy inaczej była to udana konstrukcja (pomimo słabego pancerza i otwartej z góry wieży).
Image
Awatar użytkownika
Chupacabra
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 933
Rejestracja: Czw Lip 06, 2006 2:36 pm
Miejscowość: Fort Stewart, GA
Gadu-Gadu: 3223187


Wróć do Pojazdy wojskowe

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron